Logo




M. SZEJNERT / K. KOPKA
Czarny ogród


Premiera
17.04.2015

Duża Scena
2 h 30 min.

Bilety normalne:
35 – 70 zł

Bilety ulgowe:
30 – 55 zł


SPEKTAKL

ZZA KULIS

WIDEO






REALIZATORZY

wariacja sceniczna na motywach książki Małgorzaty Szejnert

Jacek Głomb reżyseria
Krzysztof Kopka scenariusz
Małgorzata Bulanda scenografia, kostiumy
Witold Jurewicz ruch sceniczny
Bartek Straburzyński muzyka
Maria Machowska / Szymon Adamczyk realizacja światła
Mirosław Witek, Mikołaj Lichtański realizacja dźwięku
Zbigniew Wróbel asystent reżysera

Ewa Kerger-Gardas asystent ds. kostiumów
Ewa Leśniak konsultacja językowa gwary śląskiej
Marcin Całka inspicjent
Katarzyna Dudek sufler
Marta Gawin projekt plakatu
Przemysław Jendroska sesja zdjęciowa
Krzysztof Lisiak dokumentacja fotograficzna
Małgorzata Długowska producent wykonawczy
Instytucja Kultury Katowice – Miasto Ogrodów współproducent
Przemysław Jendroska, Kamil Małecki i Krzysztof Lisiak fotografie z prób i zza kulis



OBSADA

Katarzyna Błaszczyńska / Dorota Chaniecka Kobieta II / Anka / Sekretarka
Alina Chechelska Panna Sadie / Kobieta IV
Anna Kadulska Rozalia Badura
Dorota Chaniecka Truda / Maria Wuzik
Ewa Leśniak Rozalia Junger / Lekarka
Aleksandra Fielek Dorota Badura
Agnieszka Radzikowska Jadwiga Kneblówna / Jadzia
Anna Wesołowska Kobieta III / Żona
Krystyna Wiśniewska Ela Lubowiecka
Katarzyna Gajowniczek Kobieta I / Marta Damas / Iwonka
Beata Wójcicka Kobieta V
Adam Baumann Powstaniec II / Mąż
Bartłomiej Błaszczyński Naczelnik Szeja / Ewald Gawlik
Dariusz Chojnacki Albert-Wojtek Badura
Andrzej Dopierała Kaspar von Pelzchrim / Porucznik Żychoń / Pracownik
Jerzy Głybin Kosynier
Antoni Gryzik Walter Goj
Bernard Krawczyk Wojciech Bywalec
Jerzy Kuczera Andreas Dudek / Kostia
Wiesław Kupczak Nauczyciel Losse / Müller / Dyrektor Sender
Grzegorz Przybył Uthemann / Ludwik Lubowiecki
Marek Rachoń Górnik V / Gajowski /
Michał Rolnicki Milicjant / Teofil Ociepka / Pan Zbyszek
Wiesław Sławik Kluge / Ksiądz Kominek
Artur Święs Antek Badura / Otto Klimczok
Marcin Szaforz Wieczorek / Jan Stegman
Andrzej Warcaba Georg Giesche / Ksiądz Dudek
Zbigniew Wróbel August Bochynok / Górnik I
Aleksander Kurzak Iwan / Górnik II
Arkadiusz Machel Zillmann / Agent Kazimierz / Paweł Wróbel
Michał Piotrowski Klaussmann / Jan Lubowiecki
Wojciech Żak Górnik IV / Powstaniec I
Karol Gaj Górnik III / Pracownik II
Zuzanna Godlewska, Zuzanna Kiczka, Bartosz Huras, Miłosz Śmiałkowski Dzieci
Sebastian Krysiak, Jerzy Śpiewakowski Granatowy Policjant I, Granatowy Policjant II (statyści)




PLAKAT / PROGRAM

/uploads/galeria/czarny_ogrod/ogrod_plakat.jpg

Program



ŚCIEŻKA SZTUKI

CZARNY OGRÓD

Katowicka saga prapremierowo w teatrze 

Kiedy nawet Anioły zaczynają kłócić się o Śląsk, sprawa musi być poważna. Zwłaszcza jeśli – korzystając z ich nieuwagi – pewien Ślązak postanowił uciec z raju i wrócić do domu… Tak rozpoczyna się niezwykła opowieść o Giszowcu i Nikiszowcu – dwóch magicznych dzielnicach Katowic, które nieustannie intrygują swoim charakterem oraz tkwiącymi w nich tajemnicami. Opowieść o mieszkających tu ludziach, których losy splatają się ze sobą, tworząc niepowtarzalny kalejdoskop wrażeń i znaczeń. Od zepsutego powozu Georga von Giesche, przez plany urbanistyczne braci Zillmannów i mistyczne obrazy Teofila Ociepki, aż po zakład fryzjerski Ludwika Lubowieckiego – historia pędzi niczym karuzela, a zatrzymuje się tylko na chwilę, by jedni mogli na nią wsiąść, a inni z niej zejść...

„Czarny ogród” Małgorzaty Szejnert, czyli kultowy reportaż o katowickich dzielnicach, został przeniesiony na scenę Teatru Śląskiego i jest częścią jubileuszu 150. urodzin Katowic. Wariację sceniczną przygotował Krzysztof Kopka pisząc dialogi dla postaci, które gra prawie cały zespół Teatru Śląskiego. Jacek Głomb, uznany w środowisku teatralnym reżyser i specjalista od lokalnych opowieści, po raz pierwszy dotyka śląskiej tematyki. Sam przyznaje, że podczas prac nad spektaklem musiał zmierzyć się z kilkoma stereotypami. Jaki efekt przyniesie takie „zewnętrzne” spojrzenie na naszą kulturę i historię? Po 150 latach niełatwych dziejów warto stanąć przed lustrem i spojrzeć na siebie z dystansem, by znaleźć w sobie coś nowego, do tej pory niezauważanego. By przyjrzeć się Katowicom na nowo.

 

Spektakl bierze udział w 22. Ogólnopolskim Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej.

 

/uploads/galeria/czarny_ogrod/zza_kulis/53.jpg



Tematyka Śląska Sztuka Współczesna Prapremiera



MEDIA O SPEKTAKLU

Przedstawienie jest dla mnie zaskakujące. Nie widziałam ani jednej próby i nie chciałam widzieć, chciałam mieć niespodziankę obejrzenia tego. Przedstawienie jest piękne, ma mnóstwo pięknych obrazów, pięknych wzruszających epizodów. Jest poetyckie, czego nie ma w mojej książce - moja książka jest dokumentalna.

Małgorzata Szejnert - komentarz dla Polskiej Agencji Prasowej
 

Przedstawienie robi duże wrażenie, jest piękne, barwne, bogate, ale bardzo różne niż książka. To jest oczywiste, bo to inna forma. Jest bardzo wiele fragmentów, które właściwie są dziełem pana Krzysztofa Kopki, ale które bardzo ładnie wiążą ten materiał i dają taki poetycki lot. Mój tekst jest raczej tekstem dokumentalnym, nie ma wiele poezji w nim, a w tym przedstawieniu to jest. Moim problemem jest to, w jakim stopniu to wszystko, co jest pokazane na scenie jest zrozumiałe. Czy widz nie gubi poszczególnych postaci i wątków, czy potrafi z tego stworzyć jakąś całość - ja tego nie wiem. Sama nie potrafię tego ocenić. Ja jako autorka, która cały ten materiał doskonale zna, wszystko rozumiem, co jest na tej scenie, ale nie wiem, w jakim stopniu łapie to wszystko widz. To się sprawdzi w praniu.

Małgorzata Szejnert w komentarzu dla „Dziennika Zachodniego"
 

W Teatrze Śląskim dokonano rzeczy niemożliwej - przełożono na język teatru monumentalny, prawie 500-stronicowy reportaż historyczny o Giszowcu i Nikiszowcu "Czarny ogród", pióra Małgorzaty Szejnert. Niemożliwej - bo rzecz dotyczy okresu prawie 200 lat, jest najeżona datami, miejscami, nazwiskami, jej dokładność przypomina pracę naukową. (...)

W tym spektaklu główną rolę grają aktorzy, nie scenografia, światła, muzyka czy efekty specjalne. A aktorzy ze Śląskiego dają z siebie wszystko. Widać i czuć, że świetnie czują ten temat. Brawa należą się całemu zespołowi, bez niego to na pewno by się nie udało. W pamięć zapadają role Andrzeja Warcaby, którego ksiądz Dudek przypomina ołowianego żołnierzyka, Dariusza Chojnackiego jako Alberta-Wojtka Badurę, rozczarowanego Polską muzyka pogrzebowego, Anny Kadulskiej jako jego żony.

„Dziennik Zachodni"
 

Za co bezapelacyjnie należą się pochwały reżyserowi, to stosunek do bohaterów. Jest wobec nich życzliwy, traktuje ich poważnie, choć nie stroni również od pokazywania ich gorszej strony. Nie czyni tego jednak w sposób karykaturalny, jak miało to miejsce niejednokrotnie w przypadku spektakli poruszających tematykę Górnego Śląska. Co zastanawiające, z wizji Głomba wyłania się w gruncie rzeczy smutny obraz Ślązaka, a wrażenie to potęguje ciemna strona wizualna spektaklu, złożona z czarnych płacht materiału, urozmaicona jedynie niezbędnymi, drewnianymi elementami. I górniczymi ancugami, które smętnie zwisają nad głowami bohaterów, jako pozostałość po czymś, co już nie wróci.

„Gazeta Wyborcza"
 

Abstrahując już od samej historii, brawa, brawa i jeszcze raz brawa za samą inscenizację. Począwszy od oszczędnej, prawie niezauważalnej scenografii, którą jest w zasadzie – nomen omen – czarna scena, po wyciosane z drewna rekwizyty, przypominające dziecięce zabawki.(...) Kilka cytatów z Czarnego ogrodu ma szansę wejść do powszechnego użytku. I nie chodzi mi tu tylko o jakieś zapadające w pamięć dialogi, ale także gesty. (...) A to tylko czubek góry lodowej jaką jest tu ruch sceniczny, za który odpowiada Witold Jurewicz. Osobne brawa dla tego Pana, bo wszystko co się dzieje w tej sferze, robi dużo dobrego dla tego spektaklu.

blog Sebastiana Pypłacza

 

„Czarny ogród” Jacka Głomba nie jest opowieścią historyczną. Mimo, że sporo w nim faktów i odniesień do poszczególnych wydarzeń, to jednocześnie nie ma dat i nie ma dyscypliny faktograficznej. Jest za to szczególny, artystyczny wyraz, na który wpływają właściwie wszystkie elementy składające się na spektakl. Scenografia, muzyka, kostiumy, rekwizyty, ruch sceniczny całości i układy choreograficzne poszczególnych postaci to spójne, zależne od siebie nawzajem, uzupełniające się i poukładane w jedną konsekwentną, urokliwą całość elementy.

„Dziennik Teatralny”

 

Każda z przywołanych postaci ma własną historię, ich opowieści się zazębiają, uzupełniają, a każda niesie jakąś uniwersalną prawdę. Gdyby nie gwarowa stylizacja, śląskie nazwy i nazwiska, a także nawiązanie do śląskich tradycji muzykowania i chóralnego śpiewu (znakomita muzyka Bartka Straburzyńskiego), to ma się wrażenie, że namiętności i przeżycia bohaterów „Czarnego ogrodu" mogłyby się zdarzyć w każdym miejscu i każdym czasie. Ich droga, bez względu jak kręta czy barwna, kończy się jak wszystkich pozostałych – gdzieś w zaświatach (...) Ani reportażystka Małgorzata Szejnert, ani realizatorzy sztuki opartej na jej książce nie są Ślązakami. Ich spojrzenie na Śląsk jest inne niż twórców stąd się wywodzących. I właśnie ta optyka wyróżnia „Czarny ogród" od innych tzw. śląskich realizacji katowickiej sceny powstałych w Teatrze Śląskim w ramach cyklu „Śląsk święty, Śląsk przeklęty".

„Rzeczpospolita”

 

Wyreżyserowany przez Jacka Głomba „Czarny ogród” w Teatrze Śląskim to trzy godziny przywoływania duchów tych, którzy kiedyś pracowali w koncernie górniczo-hutniczym Giesche. Coś na kształt obrzędu „dziadów”, tyle że odbywających się nie na grobach, ale w kopalnianych chodnikach, gdzieś we wnętrzu ziemi (...) Na koniec trudno się rozstać z tymi trochę zagubionymi w wyborach, ale kochającymi swoją ziemię ludźmi.

„Gość niedzielny”
 

Zapadają w pamięć oniryczne, poetyckie sceny, jak ta z kręcącą się powoli drewnianą karuzelą, która staje się metaforą upływającego czasu. 
miesięcznik „Teatr"

Pozostało coś ważniejszego: poczucie, że o społeczności z przykopalnianych ogrodów opowiada społeczność aktorska. To oni są najważniejszymi bohaterami tego spektaklu. Ogląda się ich na śląskiej scenie od lat z ogromną przyjemnością. Cenię sobie zespół, który jak w tym przedstawieniu, staje się głównym bohaterem opowieści. I niezależnie od tego kto kogo gra, najważniejsze, że jest z widzami, że jest na miejscu, w świecie, w którym wymyślone postacie nieustannie mieszają się z realnymi bohaterami tej katowickiej sceny.
Najnowsza ballada Kopki i Głomba, czyli utwór z natury refleksyjny, momentami metafizyczny, zaistniał nade wszystko jako udane spotkanie widzów z aktorami. Siedząc wśród mieszkańców Śląska można poczuć, usłyszeć i zobaczyć, że wszyscy na widowni znają śląskie historie na pamięć. Ale znając te historię, ciągle je lubią, cenią i chcą, aby im je opowiadali aktorzy, których również znają i cenią. Jak członków własnej rodziny.

Andrzej Lis, członek Komisji Artystycznej XXII Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej




PATRONI I MECENASI PREMIERY

Premiera sfinansowana z budżetu Miasta Katowice z okazji jubileuszu 150-lecia Miasta

Współproducent spektaklu: Instytucja Kultury Katowice – Miasto Ogrodów

Patroni medialni:

Mecenasi: