Logo





W BLOGACH STARTOWYCH



BLOG TEATRALNY


ARTUR PAŁYGA

Dramaturg Teatru Śląskiego im. Stanisława Wyspiańskiego w Katowicach




ARCHIWUM



OSTATNIE WPISY


Artur Pałyga, data publikacji: 2018.06.05

SZKOŁA UDRĘK

Rozpoczniemy trzeci rok Szkoły Pisania przy Teatrze Śląskim.

Szkołą nazywa się dumnie i na wyrost. Są to po prostu zajęcia warsztatowe, które sam prowadzę.

Chodziłem kiedyś, kiedyś na Szkółkę Literacką, którą też prowadził jeden człowiek. Dużo tej Szkółce zawdzięczam. Mam sentyment. Stąd swoje zajęcia też sobie tak nazwałem.

Tłumaczę zawsze od początku, że to ja sam po prostu dzielę się swoim doświadczeniem. Próbuję rzeczy, których sam na sobie spróbowałem. Nie jest to nic efektownego. Nie jest to magia. Nie są to też ćwiczenia, jakie robi się na kursach creative writing.

Kiedy sam zaczynałem pisać, najwięcej dawały mi rozmowy z innymi piszącymi, czytanie im swoich tekstów, słuchanie ich tekstów, wspólne czytanie jakichś innych tekstów i gadanie o tym. To działało, jak nic innego. Więc używając modnego żargonu, można by powiedzieć, że na zajęciach Szkoły Pisania stwarzamy przestrzeń do dialogu :))

To bywa szokujące, takie zderzenie. Teksty, które dotąd pokazywane były tylko w przyjacielskim ciepełku, gdzie, cokolwiek by to było, budzi aplauz i głaskanie po głowie, konfrontowane są z tekstami i opiniami innych pisarzy. To niekoniecznie przyjemne, a wręcz może zadziałać jak długo i powoli działająca trucizna.

Generalnie pisanie nie jest ani zdrowe, ani terapeutyczne. A bywa i przeciwnie, że jest kompletnie chore i wpędza w stany przykre i miażdżące. Samo w sobie jest czynnością żmudną. Tak. Tak pragnąłbym zareklamować tę szkołę.

Będzie temat wiodący – wielkie narracje, wielkie opowieści. Czym jest wielka opowieść? Na przykład, że ludzkość zmierza drogą nieprzerwanego postępu ku nieuchronnej katastrofie. Albo że historia człowieka to historia zbawienia. Albo że świat to wielki mechanizm, w którym wszystko jest ze wszystkim połączone. Wielkie opowieści objaśniają nasz los i tłumaczą nasze miejsce w świecie.

Chętnych do uczestnictwa w zajęciach proszę o przesłanie fragmentu dialogu, scenę dramatyczną z tym właśnie związaną na mojego maila: appalyga@gmail.com

Drugim warunkiem jest stawienie się 24 czerwca o godz. 16.00 na Scenie Kameralnej Teatru Śląskiego, aby wziąć udział w finale tegorocznego kursu Szkoły Pisania, a następnie w rozmowie.

Zapraszam!



Artur Pałyga, data publikacji: 2018.05.22

LHOTSE

Już!



Artur Pałyga, data publikacji: 2018.05.14

OSTATNIA PROSTA

Przed ostatnią prostą przyszła do nas Cecylia Kukuczka. Obejrzała próbę. Miała uwagi. Wzruszyła się. Powiedziała, że przyjdzie i będzie zapraszać rodzinę i znajomych. Taki pierwszy kwiat nam zakwitł w naszych Himalajach.

Poza tym napięcie rośnie. I teatr jest obecnie pod napięciem, więc uwaga!

Jeszcze trwają poprawki, jeszcze ostatnie szlify w tekście, jeszcze się waży, która scena wypadnie, która zostanie. Jeszcze jest tuż przed. Za chwilę będzie tuż po. Mamy czas przejścia.

I nigdy nie wiadomo nic na tym etapie. A jak coś wiadomo, to można się bardzo pomylić.



Artur Pałyga, data publikacji: 2018.05.08

DADA

Robiliśmy ten spektakl przez rok. Próby odbywały się nieregularnie,ale stale i nieprzerwanie. Chciałem zobazzyć, jak to jest, reżyserować. Ogłosiłem studentom Szkoły Aktorskiej Teatru Śląskiego, że nie reżyserowałem niczego do tej pory, że jest to ryzyko, nie ma scenariusza, wszystko stworzy się w trakcie pracy i kto chce. Wykrystalizowała się grupa, która przetrwała wszystkie burze, przerwy, problemy. Bywało, że wychodziliśmy z próby na Scenie w Galerii grubo po północy, idąc przez opustoszały sklep i szukając możliwości wyjścia.

Zrobiliśmy setki improwizacji, powstało masę przezabawnych i niezwykłych etiud. .Oczywiście pojawiił się problem niełatwy dla debiutanta-reżysera, jak przenieść tę niezwykłą energię, która się pojawiała na próbach, kiedy coś się właśnie rodziło? Jak ją przenieść do spektaklu, z możliwością powtarzania.

Przesuwaliśmy datę premiery. Po rozmowach z wstępną, testową grupką widzów, przemodelowaliśmy spektakl całkowicie. Powstał wreszcie w miarę spójny scenariusz. Demokratycznie, metodą głosowania wybraliśmy tytuł: "Dada z łasiczką". Sukces frekwencyjny podczas premiery przerósł nasze oczekiwania. Widownia Sceny Kameralnej naprawdę pękała w szwach.

Zakwalifikowaliśmy się na dobry festiwal teatrów offowych OFTEN w Ostrowie Wielkopolskim. Jedziemy tam w przyszłym tygodniu. Metodą głosowania nazwaliśmy grupę na potrzeby festiwalu, w zgodzie z tradycją dada, SSATŚ Krzesło (SSATŚ - Studenci Szkoły Aktorskiej Teatru Śląskiego). Przed festiwalem gramy u nas. W sobotę i niedzielę o godz. 19.00 na Scenie Kameralnej Teatru Śląskiego - "Dada z łasiczką".