|
|
Krzysztof Materna
Urodzony 28 października 1948 w Sosnowcu; konferansjer, producent telewizyjny, satyryk, aktor i reżyser. Miłośnik golfa, tenisa i piłki nożnej; kolekcjoner sztuki współczesnej. Człowiek wszechstronny o szerokim zakresie działalności artystycznej. Studiował na Wydziale Aktorskim PWST w Krakowie - studiów tych jednak nie ukończył. Karierę rozpoczął jako pracownik Zjednoczonych Przedsiębiorstw Rozrywkowych. Zaistniał również jako reżyser oraz dyrektor artystyczny koncertów na festiwalach opolskich i sopockich. Współtwórca wielu programów radiowych i telewizyjnych, m.in. "Spotkania z balladą", "60 minut na godzinę". Koniec lat 80. i początek lat 90. XX wieku to słynny duet Marteny z Wojciechem Mannem realizujący popularne programy rozrywkowe i satyryczne w Telewizji Polskiej. Do najbardziej lubianych przez publiczność zaliczyć można: "Mądrej głowie", "Za chwilę dalszy ciąg programu", "MDM", "MDM po godzinach". W roku 2005 powrócili na antenę Telewizji Polskiej z programem "MaMa". Krzysztof Materna jest także współpracownikiem Internetowego Radia Baobab, na którego antenie prowadzi cykl audycji "Z pamięci Krzysztofa Marteny" poświęconych polskiemu big bitowi oraz wraz z Wojciechem Mannem "Między nami-dziadami" i "O radiach i magnetofonach". Krzysztof Materna jest dwukrotnym laureatem Wiktora (1994, 1995), czyli nagrody dla wybitnych osobowości małego ekranu, które zapisały się w pamięci telewidzów oraz Loży Liderów 2000 - nagrody przyznawanej przez Trybunę Śląską dla najwybitniejszych osobowości z kraju i regionu. Wspólnie z Wojciechem Mannem zajął 1. miejsce w ankiecie "Polityki" na najważniejsze osobowości telewizyjne.
Kariera teatralna Krzysztofa Marteny rozpoczęła się w 1979 roku w Teatrze Współczesnym w Szczecinie, gdzie był asystentem reżysera - Andrzeja Chrzanowskiego - przy realizacji przedstawienia "Kopciuch" Janusza Głowackiego. Rok później - również w szczecińskim Teatrze Współczesnym - współpracował z reżyserem Jerzym Gruzą przy przedstawieniu pt. "Fachowcy" (Stefan Friedmann, Jonasz Kofta). To przedstawienie w 1981 roku zrealizowali również w Teatrze im. Jaracza w Łodzi oraz w warszawskim Teatrze Komedia. W teatrze współpracował m. in. z Januszem Kondratiukiem, wspomnianym już Jerzym Gruzą oraz Januszem Józefowiczem. U tego ostatniego występował na estradzie wraz z Wojciechem Mannem w roli konferansjera. W Teatrze Śląskim Krzysztof Materna przygotowuje przestawienie "Gąska" Nikołaja Kolady. Wcześniej w Narodowym Starym Teatrze w Krakowie wystawił "W Piwnicy pod Baranami" (2003) oraz "Zielony Balonik" (2004). Wybierając materiał do scenariuszy tych spektakli szukał tekstów będących komunikatami, które mówiły o sprawach istotnych z punktu widzenia współczesnego odbiorcy. Pamiętać należy, że kabaret Zielony Balonik istniał sto lat temu. Materna nie próbował więc odtwarzać ówczesnego świata a poruszał tematy ponadczasowe i do dzisiaj aktualne. Justyna Nowicka z "Rzeczpospolitej" tak pisała o "Zielonym baloniku": " Całość jest elegancka i pełna taktu, bez natrętnych odniesień do stylu cyganerii. Materna ma dowcip wyrafinowany, na widowni jest czasem więcej zdumienia, niż zdrowego kabaretowego rechotu. Maternę bawi przede wszystkim absurd, czarny humor, szalona groteska błąkająca się po obrzeżach powagi " (2005) Przygotowywana w Teatrze Śląskim "Gąska" jest więc trzecią pełną realizacją reżyserską Marteny. To opowieść o życiu aktorów w prowincjonalnym teatrze Krzysztof Materna o "Gąsce":
"...Wyrzuciłem z tekstu jego całą rosyjskość, by nadać mu wartość uniwersalną. Uważam bowiem, że to opowieść o każdym teatrze, bo każdy teatr jest związany z życiem aktorów. Istotą tego, co opowiadamy na scenie, są kulisy życia aktorów. Interesuje mnie przede wszystkim to, co z zawodu przechodzi w ich prywatność i odwrotnie. Po latach spędzonych na kontraktach z aktorem w telewizji fascynuje mnie praca w teatrze. Jest to ćwiczenie umysłu, którego przez nadmierną szybkość realizacji czy powierzchowność oczekiwań gdzie indziej nie ma. Dla mnie jest kompletnie nieistotne, czy chodzi o aktora z małego miasteczka, czy z Teatru Narodowego. Uważam, że wszędzie ten zawód jest ważny, jeśli jest uprawiany z duszą..."
Zapytany, czy gorzkie życie aktora ukazane w "Gąsce" współgra z tym, czego tak naprawdę doświadcza on za kulisami i na scenie, odpowiada: "Oczywiście, że tak, bo to jest naturalne. Są aktorzy, którzy przegrali swoje życie i nie odnieśli sukcesu, a są w teatrze na etatach. Uważam, że tak jak w każdym innym zawodzie, tak i w teatrze istnieją darmozjady, które nic nie potrafią, a biorą pieniądze za etat i całe życie przechadzają się na tyłach sceny. Nigdy nie zagrają prawdziwej roli, bo ich to nie obchodzi. Z drugiej strony natomiast jest grupa osób wybitnych, która uważa pieniądze za rzecz drugorzędną i oddaje się zawodowej misji z pasją."
Anna Miozga |