|
|
Andrzej CelińskiUrodzony 28 czerwca 1961 roku w Krakowie; aktor, reżyser teatralny i filmowy, producent i scenarzysta, autor scenografii do większości zrealizowanych przez siebie sztuk teatralnych. Andrzej Celiński jest absolwentem Wydziału Aktorskiego i Wydziału Reżyserii Dramatu Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie związanym z teatrami Katowic, Wrocławia i czeskiej Ostrawy. Występował na deskach teatrów w Gdyni ("Święto Winkelrida", "Brytan Bryś") oraz Chorzowa ("Huśtawka"). W sezonie 1997/1998 w tarnowskim Teatrze im. L. Solskiego stworzył scenografię i wyreżyserował sztukę Krzysztofa Jaworskiego "Szeherezada, czyli disco polo live" nagrodzoną na Festiwalu Komedii w Tarnowie oraz wyróżnioną za reżyserię w Konkursie na Wystawienie Polskiej Sztuki Wspólczesnej. Kolejną realizacją teatralną Andrzeja Celińskiego było przedstawienie "Usta Micka Jaggera" w Divadlo Petra Bezruce w Ostrawie, które wygrało Festiwal Teatru Czeskiego w Pradze otrzymując tytuł Muza Thalie sezonu 2002/2003. Spektakl został zaproszony na jeden z najważniejszych przeglądów twórczości teatralnej w Europie - Festival Divadlo 2003. W roku 2004, również w Ostrawie - tym razem jednak w Teatrze Arena - wyreżyserował sztukę Tadeusza Słobodzianka pt. "Merlin". W tym samym roku w sosnowieckim Teatrze Zagłębia wyreżyserował znakomitą francuską komedię pt. "Kolacja dla głupca", którą na tejże właśnie scenie podziwiać można po dziś dzień. W latach 2000-2003 zrealizował swój pierwszy autorski film dokumentalny pt. "Dworcowa ballada", którego tematem jest życie bezdomnych dzieci na moskiewskich dworcach. Film został nagrodzony na Krakowskim Festiwalu Filmowym nagrodą Bronisława Chromego dla "najlepszego producenta polskich filmów krótkometrażowych i dokumentalnych - jako wyraz uznania dla wielkiej i twórczej pracy". W listopadzie "Dworcowa ballada" wzięła udział w pokazach festiwalowych International Documentary Festival Amsterdam, a w styczniu 2004 w największym europejskim festiwalu twórczości telewizyjnej we francuskim Biarritz, gdzie zdobyła Grand Prix festiwalu - złotą statuetkę FIPA D'OR 2004 w sekcji krótkiego filmu dokumentalnego oraz FIPA 2004 Prix du Jury des Jeunes Europeens (nagrodę Jury Młodych Europejczyków). Film zdobył również nagrodę główną na Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Norwegii, gdzie otrzymał także Nagrodę Publiczności. W latach 2003-2004 Andrzej Celiński napisał scenariusze i wyreżyserował cztery filmy dokumentalne:
W swoich dokumentach nie moralizuje, nie szuka rozwiązań, ale przedstawia rzeczywistość taką, jaką ona jest naprawdę. W oparciu o wspomnianą już "Dworcową balladę" powstała kolejna wersja filmu wyreżyserowana wraz z Hanną Polak i przeznaczona na rynek amerykański. "Dzieci z Leningradzkiego" - bo o tym dokumencie mowa - to wstrząsająca opowieść o miejscu, w którym samotność przeraża, a rzeczywistość staje się nieznośnie bolesna. To dramatyczna opowieść o dzieciach, które czekają, bo już tylko to im pozostało W tym filmie nie ma ani krzty współczucia - jest za to gorzki płacz nad niszczonym życiem. Jest groteskowe zestawienie dwóch światów, które wzajemnie się wykluczają - świata ślepych na wszystko pasażerów oraz świata obdartych, głodnych i opuszczonych dzieci pośród rzeczywistości pełnej niespełnionych marzeń, które na zawsze pozostaną utopią. Film wziął udział w przeglądach festiwalowych Frame by Frame Festival w Nowym Jorku, Hot Springs 2004 oraz na największym filmowym festiwalu niezależnej twórczości filmowej w Sudance w styczniu 2005. Również w tym samym czasie razem z Hanną Polak otrzymał nominację do najbardziej prestiżowej nagrody filmowej na świecie - do Oskara w kategorii krótki dokument oraz nagrodę International Documentary Association. INNI O ANDRZEJU CELIŃSKIM
Uchodzi za reżysera otwartego na aktora, cierpliwego, ale wymagającego. Nie wymądrza się i nie narzuca aktorom sposobu gry.
Cieszy się szacunkiem aktorów i operatorów.
Krzysztof Miler - operator i producent filmowy, który ponad dziesięć lat współpracuje już z Andrzejem Celińskim mówi o nim tak: "Andrzej myśli obrazami filmowymi, czyli tak jak film powinien widzieć operator. Ma talent, bo przecież kształcił się zupełnie w innej dziedzinie. Nawet z beznadziejnego wydawałoby się tematu o fabryce śrubek, Andrzej umie zrobić coś wspaniałego. Tak skomponuje kadr, i tak to wszystko poukłada, że widz, oglądając gotowy film, jest pod wrażeniem...".
ANDRZEJ CELIŃSKI O SOBIE Zostaje się reżyserem po to, by podzielić się z ludźmi swoim wewnętrznym światem, obudzić ludzką wrażliwość na to, co mnie jako człowieka wzrusza i zadziwia. Szuka się porozumienia z ludźmi, próbuje się im przekazać w jakiejś formie to, co samemu się czuje i o czym się myśli, podzielić się refleksją, odsłonić tę część wrażliwości i przeżyć, którą uważa się za wartą przeżycia przez innych. Szuka się emocjonalnego i duchowego kontaktu z człowiekiem, który ogląda film albo przedstawienie. Człowiek jest szczęśliwy, kiedy ludzie płaczą tam, gdzie jemu chciało się płakać, a śmieją tam, gdzie i jemu chciało się śmiać. (www.alekino.com) oprac. Anna Miozga |