|
18.02.2010
|
Czwartkowa konferencja prasowa cieszyła się ogromnym zainteresowaniem przedstawicieli prasy, radia, telewizji i mediów elektronicznych. Nic dziwnego – zagraniczny twórca ze sporym dorobkiem wystawia w Katowicach spektakl, nad którym patronat ma założona jeszcze przez Giorgio Strehlera Unia Teatrów Europy. Oprócz reżysera na spotkania pojawiła się autorka scenografii – Bianca Imelda Jeremias, dwoje aktorów (Agnieszka Radzikowska, Jerzy Głybin), a także Krystyna Szaraniec i – pełniący również rolę tłumacza - Tadeusz Bradecki. Attila Keresztes, zapytany przez dyrektora artystycznego Teatru Śląskiego o samopoczucie na tydzień przed premierą, odparł, że jest bardzo zrelaksowany i ma nadzieję, że ten stan będzie mu towarzyszył aż do wyjazdu z Katowic. Okazało się, że Węgrzy uważają polski teatr za jedną z najlepszych szkół teatralnych Europy. Dla reżysera „Iwona…” to jeden z najwybitniejszych tekstów w światowej literaturze dramatycznej. Mimo, iż nie zna on całej polskiej dramaturgii, opowieść o „ospałej pannie” wydaje mu się szczególną historią. Olbrzymim wyzwaniem jest realizowanie tego dramatu w ojczyźnie autora – na dodatek w języku, którym reżyser nie włada. Attila Keresztes – mimo, iż pracował zarówno w teatrach węgierskich, jak i rumuńskich – podkreślił, że nigdzie nie spotkał tak świetnie wyposażonej sceny i tak znakomitego zespołu aktorskiego. Nic więc dziwnego, że praca nad tym przedstawieniem jest dużą przyjemnością. Wprawdzie dopiero w ciągu najbliższych dni na Dużej Scenie stanie scenografia, zacznie się ustawianie świateł, a aktorzy otrzymają kostiumy, ale to wszystko nie byłoby możliwe bez istniejącej już bazy, o której mowa była wcześniej. Słowa reżysera potwierdziła Bianca Imelda Jeremias. Dodała, że zespół aktorski tworzą nie tylko bystrzy, ale i niezwykle utalentowani ludzie (o czym przekonała się zarówno podczas prób, jak i oglądając również znajdujące się w repertuarze przedstawienia). Iwonę zagra Agnieszka Radzikowska, która nie po raz pierwszy pojawia się na scenie Teatru Śląskiego - była Młodą Rewolucjonistką w „Chryjach z Polską”, Anitą w „Panu Pawle”, Valli w „Pułapce” i Młodą w „Najstarszej profesji”. Aktorka skończyła krakowską PWST, grała w „Klątwie” Anny Polony i „Maracie / Sadzie” Krystiana Lupy, a obecnie jest związana ze scenami w Krakowie (Teatr Współczesny) i Zabrzu (Teatr Nowy). Jerzy Głybin przyznał, że reżyser w trakcie prób nie mówi zbyt wiele, czym jednak zmusza aktorów do aktywności intelektualnej. Odtwórca roli Szambelana powiedział także, że lutowa premiera może być rodzajem teatru, jakiego na tej scenie jeszcze nigdy nie oglądaliśmy, a on sam – mimo długoletniego doświadczenia – w trakcie pracy nad tym przedstawieniem znowu nauczył się czegoś nowego. Wspomniano także o dwóch wydarzeniach, towarzyszących premierze „Iwony…”. 25 lutego o 15.00 na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Śląskiego odbędzie się panel dyskusyjny, zatytułowany „Aktualność Gombrowicza”. Udział wezmą: Jerzy Jarzębski, Janusz Margański, Klementyna Suchanow, Nina Kiraly i moderujący dyskusję Józef Olejniczak. Dzień wcześniej na Scenie Kameralnej na temat „Iwony…” rozmawiać będą m.in. Bianca Imelda Jeremias, Nina Kiraly i Attila Keresztes. Dyrektor Bradecki oficjalnie ogłosił, że w tym roku rusza pierwsza edycja festiwalu Europejska Witryna Teatralna. Na przełomie maja i czerwca na deskach Teatru Śląskiego prezentowane będą co najmniej trzy znakomite sztuki z teatrów europejskich. Wiadomo już na pewno, że katowicka publiczność zobaczy przedstawienie „Born for Never” w reżyserii Gabora Tompy – dyrektora Teatru Węgierskiego w Cluj. Trwają rozmowy z organizatorami festiwalu Dream Factory w Ostrawie i dyrekcją sceny w austriackim Grazu. Później głos zabrał dyrektor Studium Aktorskiego – Jerzy Kuczera, który – w imieniu słuchaczy Studium Aktorskiego - zaprosił przedstawicieli mediów na prezentację najciekawszych fragmentów egzaminów (1 marca, godzina 18.00, Scena Kameralna). Nakreślił także historię Studium i opowiedział o sukcesie dziewięciorga absolwentów, którzy wrócili z Warszawy z dyplomami, uprawniającymi do występowania w teatrach państwowych. Podsumowując konferencję, dyrektor Krystyna Szaraniec przypomniała, że poprzednia realizacja „Iwony…” w Teatrze Śląskim miała swoją premierę 12 listopada 1987 roku – reżyserował Józef Czernecki, a za choreografię odpowiadał Henryk Konwiński. Spektakl prezentowano nie tylko Polsce – w Wilnie grano go przez cztery kolejne wieczory. W sumie odbyło się 50 przedstawień, ale dyrektor naczelna Teatru jest przekonana, że „węgierska” „Iwona…” zagości na afiszu o wiele dłużej. Tomasz Klauza
|