|
|
DOBRA RADARada Gospodarcza Teatru Śląskiego to jedyna taka instytucja w kraju. Wspiera teatr gotówką i wiedzą. Jej pomysłodawcą jest Krystyna Szaraniec, dyrektor naczelny teatru. W ciągu 10 lat istnienia Rada przekazała teatrowi już prawie 7 milionów zł. Dzięki jej staraniom możliwy był generalny remont budynku oraz produkcja wielu spektakli. Dotacja wystarcza bowiem jedynie na bieżące utrzymanie placówki. 18 lutego Rada Gospodarcza świętuje 10 lat swego istnienia. W skład rady wchodzą prezesi najważniejszych śląskich firm. Rada powstała z potrzeby chwili. W 1994 roku spłonął Teatr Polski we Wrocławiu i zaczęły się kłopoty Teatru Śląskiego. Kontrola bezpieczeństwa budynku wykazała, że konieczny jest remont (później okazało się, że potrzeba nań 15 milionów zł). Nic zresztą dziwnego. Ostatnie prace, o właściwie kosmetycznym charakterze, przeprowadzono tu 20 lat wcześniej. Urząd Wojewódzki nie dysponował odpowiednim budżetem, Ministerstwo także nie kwapiło się do wyłożenia pieniędzy. Zanosiło się na długotrwałe zamknięcie budynku. W takich okolicznościach Krystyna Szaraniec, ówczesny zastępca dyrektora Teatru Śląskiego, postanowiła namówić grupę przedsiębiorców gotowych do wsparcia teatru. Jak sama mówi, uświadomiła przedsiębiorcom, że warto inwestować w teatr, a artystom, że warto współdziałać z biznesem. 24 I 1996 roku powstaje Rada Gospodarcza. Do dziś jest to jedyny taki organ w Polsce. - W ustabilizowanych finansowo społeczeństwach wspomaganie sztuki przez przedsiębiorców nie jest obciążeniem lecz przywilejem. Dodaje splendoru i znaczenia, kreuje wizerunek firmy. 10 lat temu w naszym kraju ten rodzaj aktywności dopiero się zaczynał. Zresztą nawet teraz dobry obyczaj bywania na premierach teatralnych jeszcze się w pełni nie rozwinął - mówi przewodniczący Rady Gospodarczej Henryk Tymowski Rada nie tylko zasila teatr gotówką, pomaga w budowie dekoracji, czy doradza. Firmy związane z Radą Gospodarczą organizują swoje jubileusze, imprezy integracyjne i uroczystości branżowe właśnie w Teatrze Śląskim. Dzięki ich staraniom możliwa jest produkcja nowych spektakli (dotacja wystarcza zaledwie na opłacenie kosztów bieżących). Bez ich pomocy nie wykonano by remontu generalnego 100 letniego budynku, nie wyposażono by teatru w komputery czy też nie zakupiono by foteli dla Dużej Sceny Teatru. Zresztą, co tu dużo mówić. Bywało, że pieniądze pochodzące od Rady Gospodarczej stanowiły kwotę równą 50% dotacji podmiotowej, jaką otrzymywał teatr z Urzędu Marszałkowskiego. 18 lutego 2006 roku na Dużej Scenie Teatru Śląskiego odbyła się uroczystość uświetniająca 10-lecie Rady Gospodarczej. |