Falk Richter - Pod lodem


Firmowi doradcy. Konsulting w skali międzynarodowej. Trzech speców neoliberalnej ekonomii. Naprawiają. Ulepszają. Restrukturyzują. Przeprowadzają segmentyzację. Zdobywają rynki. Zapewniają zysk. Manipulują. Walczą o rozgłos. Walczą o zamówienia. Walczą o klientów. Popyt. Podaż. Akcje. Obligacje. Marże. Upusty. Prowizje. Tworzą nowe reguły gry. Odnoszą sukcesy. Zachłystują się sukcesami. Walczą o kolejne.

Aż do pierwszego kryzysu. A ten jest nieuchronny. Pojawiają się najczarniejsze myśli. Zaczyna prześladować strach, niespełnione marzenia niepokoją coraz bardziej. Sukces nakręca, ale i oślepia, zaś klęska rzadko przywraca stan równowagi.

Falk Richter, nowa gwiazda dramaturgii niemieckiej, dokonuje prześmiewczej analizy tych, którzy chełpią się sukcesami, ciągle zapominając o tym, że pożerający może być pożarty. Także przez własne sumienie.

"SYSTEM"- taką nazwę nosi cykl czterech dramatów napisanych i wyreżyserowanych przez Falka Richtera, prezentowanych w Schaubuehne am Lehniner Platz w Berlinie. Autor i reżyser często, wręcz obsesyjnie konfrontuje się z pytaniem: „...czy możliwe jest opisanie systemu ,w którym wszyscy tkwimy, przy założeniu, że poza tym systemem nie ma niczego innego?”

Czym więc jest ten SYSTEM? Czy poza porządkiem ,w którym egzystujemy, a więc poza naszą zwykłą powszednią codziennością, istnieje porządkujący tę codzienność, wobec niej nadrzędny, mechanizm systemowy, kompleksowy, dający się opisać, bliski albo tożsamy z tym,co określamy mianem kokonu władzy i siły?

Aby móc odpowiedzieć na tak postawione pytanie, należy na początku dokonać analizy mechanizmów już funkcjonujących, a także określić tych, którym te mechanizmy dają wyraźne przywileje. Lobbiści, ograniczone źródła opłacanej pracy, wszechmocny dyktat rynku, społeczeństwo konsumpcyjne, media...to są te zjawiska, które, kreując odpowiednie wartości i normy, określają bieg współczesnego świata. Przypatrując się im pojedynczo stwierdzimy, że nie dają one najmniejszej szansy ostatecznego wyjaśnienia fenomenu SYSTEMU, analiza sumaryczna prowadzi zaś, i to dość szybko, w niebezpieczne koleiny przeróżnych teorii spiskowych.

Ponieważ spojrzenie z zewnątrz na ów SYSTEM jest niemożliwe- bowiem my wszyscy wspomagając go bądź przeciwstawiając się mu utrzymujemy go przy życiu- wydaje się, że niemożliwe jest ustalenie kanonów pozwalających dokonać ostatecznej oceny jego struktury i hierarchii jego zasad i miar.

Ale jedno jest pewne: SYSTEM ma charakter wybitnie autarkiczny, genialnie dopasowujący się do zmieniających się okoliczności. Wszelkie pojawiające się w nim prądy mogące zakłócić jego równowagę, szybko i skutecznie są instrumentalizowane i to na rzecz np. pozyskiwania coraz większej części rynku czy maksymalizowania stopy zysku. I ,mimo że powiększa się ilość tych, którzy nie są zadowoleni z takiego rozwoju tendencji, to w ramach samego SYSTEMU nie ma żadnych alternatyw.

Falk Richter postanowił jednak uczynić pierwszy krok w dziele naruszenia stopnia samozadowolenia SYSTEMU, dokonując opisów jego symptomów i patologii we współczesnym nam świecie. Pierwszy dramat cyklu „Electronic City” poświęcił prezentacji wszystkich możliwych sfer życia, które padają ofiarą mediów, dokonuje procesu opisu zanikania rzeczywistości konsumowanej przez wszechobecne media i kreacji medialnej rzeczywistości mającej stać się substytutem rzeczywistego świata.

W "Pod lodem", drugim dramacie cyklu, opisuje świat cynicznych doradców, guru consultingu, realizujących, w perwersyjny sposób, zasadę optymalizacji wszelkich działów społecznej aktywności. Absurdalny obraz czysto naukowej ekonomii, doprowadzony do skrajnej postaci, przekracza granicę surrealnej groteski, zaś sam SYSTEM jawi się niejako pod lodem: dokładnie widoczny, jednak nie dający się schwytać.

Poddawani permanentnym treningom, uczestniczący w obowiązkowych grach psychologicznych, tworzący strategiczne symulacje, doradcy zakleszczeni w SYSTEMIE, którego sami są kreatorami, nie przestają uczestniczyć w codziennej powszedniości, jednak w coraz bardziej malejącym stopniu. Podświadome bariery ochronne, w dość bolesny sposób, sygnalizują swoją obecność, mają miejsce relacje obronne, przejawiające się w niecodziennych, wręcz już patologicznych zachowaniach czy seriach zachowań. Kryzysy osobowościowe nasilają się, motywacja do pracy na rzecz systemu ulega zakłóceniu. SYSTEM zaczyna pożerać własnych twórców i wyznawców. I prawie zawsze czyni to w białych rękawiczkach.

Być może SYSTEM trafiłby w dziesiątkę, gdyby udało mu się wmówić ludziom, że on w ogóle nie istnieje. Oznaczałoby to, że należy traktować go jak Boga – wierzy się w niego, ale można też w niego nie wierzyć. Jeżeli on istnieje, to istnieje i bez naszej o nim wiedzy, jeżeli nie istnieje, to i tak funkcjonuje wśród nas, i to dzięki rozpowszechnionej wierze w niego.