2.2.2006 godz. 08:50
Czy wie ktoś ile trwają Beztlenowce? Pozdrawiam :* P.S. Zgadzam się z poprzedniczką, to jak teatr okazuje współczucie wielu ludziom i w jaki sposób im pomaga, jest czymś pięknym i wzruszającym. Mam nadzieję, że się nie zmienicie i cały czas będziecie tacy "ludzcy" wobec uczuć.
Nigidia  
31.1.2006 godz. 23:01
Jesteście niesamowici. Rośniecie w moich oczach z dnia na dzień! I pomijam w tej chwili fakt, że wzrasta ciągle poziom artystyczny Teatru Śląskiego, bo nie czas na takowe przemyślenia. Chodzi mi o Wasze działania charytatywne. Zawsze pierwsi! Zawsze gotowi na czas! W kwietniu 2005, gdy zmarł Ojciec Święty, co roku w święta Bożego Narodzenia, gdy podczas "Kolędy z Aktorami" zbieracie datki, by pomóc najbardziej potrzebującym jak również teraz w obliczu katastrofy i ogromnej tragedii wielu ludzi - spektakl dla ofiar, piosenka "Zapalcie świece" (swoją drogą, gdzie będzie można posłuchać tej pisoenki?). To wszystko świadczy o Waszej ogromnej wrażliwości ale też otwartości na to, co dzieje się wokół. Nie pozostajecie obojętni i to jest piękne! Dziękuję!
Anka M.   aniamio@poczta.onet.pl
31.1.2006 godz. 11:49
Oskar i Pani Róża w języku francuskim 3 marca 2006:)
mirek rusecki   media@teatrslaski.art.pl
30.1.2006 godz. 17:18
Z całą pewnością tak. Proszę śledzić repertuar. pozdrawiam
mirek rusecki   media@teatrslaski.art.pl
29.1.2006 godz. 22:53
Czy będzie można zobaczyć jeszcze "Oskar i pani Róża" w języku francuskim?
banan  
27.1.2006 godz. 13:47
Pierwsze spektakle MAKBETA będzie można zobaczyć już pod koniec marca. Na razie trwają próby. Zdjęcia, o których mowa, to zapis z planu filmowego do MAKBETA, zrealizowano je w krzeszowickim skansenie kolejowym.
mirek rusecki   media@teatrslaski.art.pl
27.1.2006 godz. 10:19
Swego czasu były tu na stronie interesujące zdjęcia z Makbeta - co z tym tytułem?
zbig  
26.1.2006 godz. 18:06
Ze zdjęć to ja wolę reklamę Edypa, chociaż Pod Lodem zawodowe jest!
harnaś  
26.1.2006 godz. 14:33
POD LODEM Ratyński ogranicza się do ascetycznej przestrzeni, redukuje do minimum środki inscenizacyjne. Cały dramat ujawnia się w aktorach. Świat bohaterów krystalizuje się w ich wzajemnych relacjach, lub raczej w ich braku. Na scenie widzimy, rzecz w teatrze chyba najtrudniejszą do osiągnięcia: pulsujący, wewnętrzny zapis myśli bohaterów. Andrzej Warcaba w swoim intrygującym aktorstwie ma głowę rozpłataną na pół, gra zarówno głupka jak i szaleńca, zmaga sie z nienazwaną tęsknotą. Perfekcyjna Violetta Smolińska terroryzuje otoczenie, bezustannie zmaga się ze sobą, obsesyjnie opętana myśla o samorealizacji. Ratyński stawia pytania fundamentalne, o granice zatracenia się człowieka w post-postmodernistycznej rzeczywistości, który jest gotów zapłacic każdą cenę, nie mając żadnej gwarancji, iż ta transakcja zostanie czymkolwiek zwieńczona.
chapeau bas  
26.1.2006 godz. 10:31
Z całą pewnością rezerwacja wysłana na adres: j.tabor@teatrslaski.art.pl zostanie potwierdzona. Proszę jednak pamiętać o fizycznym odbiorze biletów z kasy. Pozdrawiam
mirek rusecki  
25.1.2006 godz. 21:32
Czy rezerwacja przez internet zostanie potwierdzona? I jest ona pewna?
zyta  
25.1.2006 godz. 17:35
Świetne zdjęcie, program i ta reklama na ścianie teatru do spektaklu Pod Lodem. Gratulacje!
Ela  
25.1.2006 godz. 09:59
Już teraz można rezerwować bilety przez Internet. Najlepiej wysłać maila do Biura Obsługi Widzów: j.tabor@teatrslaski.art.pl
mirek rusecki   media@teatrslaski.art.pl
24.1.2006 godz. 20:01
Warto pokusić się o system rezerwacji przez internet? Ostatnia sztuka "Mayday 2" rewelacjyjna, w takich gwiazdorskich obsadach można myśleć o następnych częściach.
Alex H.  
20.1.2006 godz. 19:46
oskar i pani róża rewelacyjna sztuka fantastycznie zagrana rola chłopca przez marka rachonia oczywiście w wersji francuskiej jestem pod wrażeniem pozdrawiam niesamowite przeżycie ...dogłębne dziękuję za oskara / uśmiech na twarzy
annica  
20.1.2006 godz. 10:30
Zdjęcia ze spektakli prezentowane są w zakładce PRZEDSTAWIENIA. W dziale GALERIA prezentujemy tylko wyjątkowe wydarzenia z życia teatru. Czasami są to oczywiście fotografie ze spektakli. pozdrawiam
mirek rusecki   media@teatrslaski.art.pl
16.1.2006 godz. 18:23
Pod lodem nie jest łatwo żyć. Nowoczesny system niewolniczy uprawia zniewolenie poprzez procedury, normy, miary, wyniki, procenty, wskaźniki, liczby, wykazy, wykresy, raporty, rankingi. Jedyne kryterium to przydatność i to wysoka. Człowiek ma być elementem maszynki do produkowania wzrostu wydajności. Wciąż w dyspozycji, gotowości na wyzwania, skory do wyrzeczeń, bez wątpliwości, bez wahań. Organizacja i on. On i organizacja. Razem i dla niej. Ale ta maszyna trzeszczy. Nie da się zabić jednak w człowieku jego ja. Ono się w końcu odzywa i wyrzuca pytanie o sens, kim jestem, kim byłem, kim powinienem być, dla kogo to. Pewni siebie konsultanci i zdołowany pracownik. Niby razem, ale każdy w oddzielnej kapsule. I wciąż się oceniają, lustrują, motywują. Ale w końcu nie wytrzymują. Jak długo można udawać? Jak długo można ciągle gnać i nie zadawać pytań? Ale odpowiedzi tu nie słychać. Pewnie jest gdzieś.. w nas. Na scenie w Malarni w Pod Lodem aktorzy perfekcyjnie wtłaczają w nas ogromny ładunek gęstego tekstu, odkrywają meandry relacji korporacyjnych. Są świetni. A po wyjściu co, katarzis? Hm, może niekoniecznie..Ale przynajmniej "warto pomyśleć". :
Michał K.  
16.1.2006 godz. 12:26
Ze wzgledu na dzielaca nas odleglosc, nie moglismy uczestniczyc na wszystkich spektaklach naszego idola, ktore zapewne byly wysmienite, chcielismy przeslac pozdrowienia z za morza
Tomasz i Magda Misiurkiewicz   tomaso8@hotmail.com
15.1.2006 godz. 10:38
Ad. do poprzedniej wypowiedzi: partnerują sobie doskonale w II części push up 1-3 ostatnie piętro
kaśka  
14.1.2006 godz. 17:51
partnerką p. Marcina Saforza jest p. Barbara Lubos-Święs. Bardzo się cieszę, że w tym sezonie przeszła z Teatru Zagłębia do Śląskiego, nareszcie będziemy mogli ją zobaczyć w bogatszym repertuarze :)
kaśka   anikasia@autograf.pl
13.1.2006 godz. 22:28
właśnie dzis byłam na sztuce push up 1-3 ostatnie piętro i musze powiedzieć, że sztuka jest całkiem ciekawa pomimo tych paru wulgaryzwów, które zostały użyte, jeden aktor szczególnie mi sie spodobał- grał role roberta w II części.polecam wszystkim ta sztukę
nineczka   zlotowlosanina@buziaczek.pl
11.1.2006 godz. 23:19
wybierajac się dzis do teatru na Push up 1- 3 Ostatnie piętro miałam mieszane uczucia, ze względu na zasłyszane informacje z "3" ręki na temat wulgaryzmów w tej sztuce. Wychodząc nie miałam wątpliwości, że sztuka jest świetna, doskonale zagrana i zmusza do refleksji. Korzystając z okazji chciałabym pogratulować aktorom wspaniałej gry i podziękować za doskonałe przedstawienie! Pozdrawiam serdecznie!
dag  
10.1.2006 godz. 21:42
Czy to prawda, że w maju w teatrze wystąpi zespół Pendragon?

Jedyne, co wiem, toże METAL MIND zarezerwował sobie salę.
mirek rusecki
sm  
9.1.2006 godz. 21:15
Jestem szczęśliwą kobieta, szczęśliwą podwójnie. Po pierwsze daltego ,ze mąż zaprosił mnie do teatru a po drugie dlatego, ze sztuka "Nie teraz kochanie" okazała się balsamem dla mojej duszy!!! Aktorzy grajacy w spektaklu rozbawili mnie do łez i jestem pełna podziwu dla ich komediowego talentu.
Ewa  
9.1.2006 godz. 21:03
W sobote 7 stycznia miałem przyjemność obejrzeć wspanialy spektakl -"Nie teraz kochanie". Znakomita realizacja i fantastyczna gra aktorska. Polecam wszytkim!
widz z Będzina  
8.1.2006 godz. 13:27
Witam. Mam pytanko czy po 10 Stycznia będzie jeszcze kiedyś w Repertuarze "Oskar i Pani Róża" w ojczystym jezyku. ?


4 i 5 lutego - OSKAR I PANI RÓŻA PO POLSKU (nie wiem czy to ich język ojczysty:))
mirek rusecki
tueri   tueri@o2.pl
5.1.2006 godz. 18:51
jesteście super! jeździmy z polonistką na wasze przedstawienia i zauroczyłam sie w panu pawle. przedstawienie było świetne. również król edyp zapisał sie w mojej pamięci.... oby tak dalej
paula  
3.1.2006 godz. 18:51
Wszystkiego dobrego na ten Nowy Rok zyczę wszystkim widzom Teatru, pracowniko, artystom! Wielu udanych premier i mądrej publiczności!
Martulka   galia_est_omnis@tlen.pl
3.1.2006 godz. 18:45
A propos zawalenia dachu w Teatrze w Katowicach dzisiaj jak wyczytałem. Nie, nie Śląskiego, ale dawnej sceny Rozmaitości jak się wyjaśniło. To było w czasie jak ona jeszcze była, to musiało być tam, chociaż z pamięcią może być krucho. Był tam spektakl o Majakowskim, albo według Majakowskiego. Przedstawienie było szkolne, bo gdzieś za dnia. Na scenie działa się akcja. Po jakimś dyskursie z partnerem bohater zostaje sam, nerwowo czegoś szuka i nie znajdując, pyta, czy ma ktoś papierosa. Kolega niewiele myśląc powiedział, że tak, oczywiście, i poczęstował. Aktor wziął fajkę, wraca na scenę, zapala... I nagle zaklął (chyba?), splunął… Okazało się, że te papierosy to były Giewonty z filtrem i aktor w ciemności tego nie zauważył odpalając od niewłaściwego końca.. Zresztą powiedział coś w rodzaju "cholera, zapaliłem od filtra", po czym go urwał i zapalił ponownie. Więcej ekscesów juz nie było i przedstawienie mogło się potoczyć dalej jak należy. ;)... Pozdrawiam aktorów z owego spektaklu! ... :)
Michał K.  

następne